Od lat w praktyce adwokackiej spotykam klientów, którzy zgłaszają się po pomoc dopiero wtedy, gdy problem prawny jest już poważny. Najczęściej jego źródłem są nieporozumienia powstałe na etapie zawierania lub realizacji umów – niezależnie od tego, czy chodzi o remont, zakup samochodu czy polisę ubezpieczeniową. W praktyce moja praca polega najpierw na ustaleniu rzeczywistej treści umowy i skonfrontowaniu jej z wyobrażeniami klienta. W około 90% przypadków te wyobrażenia rozmijają się z zapisami umownymi, co staje się bezpośrednią przyczyną sporu.
Przyczyną takiego stanu rzeczy jest lekkomyślność i przekonanie, że umowa służy wyłącznie przeprowadzeniu transakcji. Tymczasem jej podstawową funkcją jest zabezpieczenie stron na wypadek konfliktu. Dobrze skonstruowana umowa powinna przewidywać potencjalne sporne sytuacje i zawierać mechanizmy ich rozwiązywania.
Dobrym przykładem jest sprzedaż używanego samochodu. Strony często korzystają z prostych wzorów z internetu, skupiając się wyłącznie na cenie i stanie pojazdu. Gdy jednak po transakcji ujawnią się istotne wady albo okaże się, że sprzedawca był przedsiębiorcą działającym wobec konsumenta, pojawiają się poważne konsekwencje prawne. Wtedy klienci dowiadują się, że zapisy, na które liczyli, są nieskuteczne, a kluczowych postanowień w umowie po prostu zabrakło.
Podobnie bywa przy umowach najmu. Właściciele lokali często są przekonani, że skoro umowa przewiduje możliwość wypowiedzenia, to zawsze mogą z niej skorzystać. Tymczasem w przypadku umów zawartych na czas oznaczony prawo dopuszcza wypowiedzenie tylko w ściśle określonych, wyraźnie zapisanych w umowie sytuacjach. Brak takiego uregulowania prowadzi do zaskoczenia i kosztownych sporów.
Takie przykłady pokazują, że problemom można było łatwo i tanio zapobiec na etapie sporządzania umowy. Koszt porady prawnej jest nieporównywalnie niższy niż koszt prowadzenia sporu sądowego. Choć żadna umowa nie daje pełnej ochrony przed nieuczciwością, doświadczony prawnik potrafi tak ją przygotować, by realnie zabezpieczała interesy klienta i pozwalała mu świadomie ocenić ryzyka związane z daną transakcją.

Analiza umowy przez adwokata